Skąd nazwa bloga? To jest bardzo krótka historia. Otóż stąd, że kiedy odkryłam w Googlach funkcję Bloggera, miałam akurat w głowie ten autoironiczny wiersz Gałczyńskiego z liryczno-metafizycznym refrenem. Pasuje mi taki metaforyczny i kpiący styl. No i tak już zostało.
Liryka, liryka, tkliwa dynamika
Konstanty Ildefons Gałczyński
Sam nie rozumiem, skąd to mi się bierze,
że jestem mitologiczne zwierzę,
ni to świnio-byk i ni to koto-pies,
w ogóle z innych stron:
liryka, liryka,
tkliwa dynamika,
angelologia
i dal.
Idę, powiedzmy, wieczorem z Arturem
i nagle: księżyc wschodzi nad murem,
Artur ostrzega, bo dobry kolega:
— Nie patrz. — A ja jak bóbr:
liryka, liryka,
tkliwa dynamika,
angelologia
i dal.
W takim «Przekroju» po prostu się boją,
bo jak na przykład wejdę do pokoju
i się zamyślę, powiedzmy, o Wiśle,
to zaraz łzy jak groch:
liryka, liryka,
tkliwa dynamika,
angelologia
i dal.
Wy się nie dziwcie, śliczni panowie,
sześć lat po świecie tułał się człowiek
i nagle: Polska i harfa eolska,
po prostu cud jak z nut:
liryka, liryka,
tkliwa dynamika,
angelologia
i dal.
Będziecie śmiać się, lecz daję słowo:
ja czytam nawet «Gazetę Ludową»
i «Pokolenie», i wiersze w «Kamenie»,
i czytam, i szlocham, och!
liryka, liryka,
tkliwa dynamika,
angelologia
i dal.
Niech mnie zarąbią, niech honoraria
wyda na wieńce Artur Maria!
Ja jestem Polak, a Polak jest wariat,
a wariat to lepszy gość:
liryka, liryka,
tkliwa dynamika,
angelologia
i dal.
A po pogrzebie pod korniszon
niech epitaphium mi napiszą:
TU LEŻY MAGIK I MAŁPISZON,
pod spodem taki tekst:
«Liryka, liryka,
tkliwa dynamika,
angelologia
i dal».
Całość z przypisami na: https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/galczynski-liryka-liryka-tkliwa-dynamika.html
| Anioł na krakowskich Plantach, w tle drzewa przy drodze widziane z samochodu | obróbka w Snapseed |
Komentarze
Prześlij komentarz
Daj znać kim jesteś i co myślisz