Lata temu przeczytałam kilka książek Francine Rivers, chrześcijańskiej powieściopisarki. Była wśród nich Potęga miłości. Jest to chyba najbardziej poruszająca z jej powieści, mimo że niepozbawiona wad, o których wspomnę dalej. Jednak w naprawdę kreatywny sposób wykorzystuje biblijny temat małżeństwa pobożnego Ozeasza z niewierną Gomer. Dotyka przy tym ekstremalnie trudnych tematów, a to siłą rzeczy musi poruszać czytelników.
W 2022 roku nakręcono film na podstawie książki. Nie wszedł on do oficjalnej dystrybucji w Polsce, dlatego w serwisach streamingowych można go znaleźć pod oryginalnym tytułem Redeeming Love (ale jest z polskim lektorem, bez obaw). To jeden z tych filmów, w przypadku których opinie krytyków i widzów kompletnie się rozchodzą. Ludzie na całym netflixowym świecie oglądają film na potęgę (nomen omen), zaś krytycy zgrzytają zębami. To dla mnie szalenie interesująca sytuacja i chętnie o takich rozbieżnościach rozmyślam.
Akcja opowieści osadzona została w klimacie westernowym. Jest połowa XIX wieku, w Kaliforni trwa gorączka złota. Przybywa tu wielu mężczyzn, by stać po kolana w wodzie i przesiewać rzeczny żwir w poszukiwaniu szczęścia. A tam, gdzie mamy mnóstwo samotnych mężczyzn, będzie świetnie prosperował dom publiczny. No niestety, panowie, taki schemat.
W jednym z takich miejsc pracuje młodziutka, niebieskooka blondynka, znana jak Angel - największa atrakcja miasteczka. Tymczasem trzydzieści kilometrów dalej hoduje owce i uprawia pole Michael Hosea, który jest człowiekiem modlitwy. Ma stałą świadomość Bożej obecności i w pełni ufa temu, jak Bóg kieruje jego życiem. Ma dwadzieścia sześć lat i chciałby założyć rodzinę, więc modli się o żonę. Wkrótce spotyka Angel i nabiera przekonania, że to jest kobieta, którą Bóg dla niego przeznaczył. Spokojnie i pewnie zmierza więc do swego celu, jakim jest poślubienie jej, a następnie zdobycie jej serca - w tej kolejności.
Tu wróćmy na chwilę do autorki. Francine Rivers, zanim zwróciła się ku tematom religijnym, była uznaną autorką romansów historycznych. Jest to rodzaj literatury, za który nie dostaje się może Nobla, ale ma swoje własne stowarzyszenie, które rokrocznie przyznaje prestiżową RITA Award. Tę nagrodę Rivers zdobyła czterokrotnie, pierwszy raz przed swoim nawróceniem, a trzy kolejne już za powieści chrześcijańskie. Wiemy zatem, że mamy tu do czynienia z profesjonalistką w budowaniu romansowej narracji. Redeeming Love należy do tego nurtu.
Druga rzecz, o której warto wiedzieć, to religijne korzenie autorki. Obecnie określa ona siebie jako chrześcijankę nie związaną z żadnym Kościołem, ale wychowywała się w środowisku metodystycznym. Otóż metodyści nie teoretyzują. Dla nich religia ma bardzo praktyczny wymiar: Bóg jest bliski i żywy, więc przez modlitwę naprawdę wchodzisz z Nim w dialog i możesz Go usłyszeć w głębi swojej duszy. To z kolei przekłada się na styl życia, na konkretne wybory podejmowane pod wpływem nieustannego dialogu z Panem. W książce widać wyraźnie, że Michael jest wręcz modelowym świętym tego nurtu. W filmie jest to trochę mniej oczywiste, bo nie słyszymy jego myśli.
![]() |
| Abigail Cowen jako Angel i Tom Lewis jako Michael Hosea. Dla brytyjskiego aktora była to jedna z pierwszych tak dużych, głównych ról. |
Wrażenia i kontrowersje
Postać Michaela to według mnie słabsza strona tej opowieści. Jest tak wzorowy, że brakuje mu naturalnych, ludzkich reakcji. Wydaje się, że nie przechodzi on żadnego procesu, niczego się w relacji z Angel nie uczy. Od początku jest doskonały. Jak Bóg, którego jest obrazem.
Angel z kolei jest postacią dumną i tragiczną - zdradzoną i upokorzoną na wiele sposobów. Uzdrowienie z traum trwa u niej przez lata, a nieosądzająca cierpliwość i opanowanie Michaela jest dokładnie tym, czego potrzebuje, żeby odzyskać poczucie własnej wartości i stać się dla niego prawdziwą partnerką.
Niektórzy twierdzą, że sposób opowiadania dramatycznych wątków jest tu nieodpowiedni i niestosowny. Inni natomiast piszą, że oglądali film kilka razy, bo pomaga im mierzyć się z ich własną, trudną historią. Każdy ma swoje racje.
Niektórych gorszy pewna ilość nagości, pokazanej dyskretnie, ale jednoznacznie, a zwłaszcza scena erotyczna między Angel i Michaelem. No cóż, akt seksualny przynależy zarówno do dynamiki romansu, jak i do chrześcijańskiego przesłania o małżeństwie. Film w Stanach jest oznaczony jako PG-13, w Polsce jest dostępny od 12. roku życia. Raczej nie przekracza granic intymnego tabu bardziej, niż to widzimy na co dzień w popkulturze. Ale faktycznie nie jest to kino familijne.
Nie jest to także - bo z założenia nie miała być - realistyczna historia. Wystarczy popatrzeć: Angel widzimy przy każdej pracy z rozpuszczonymi włosami, które nigdy nie tracą swego cudnego skrętu. Michael ma zawsze czyste ręce i buty, nawet idąc za pługiem. Żadne z nich się nie męczy i nie poci. A ich zbliżenie (jego pierwsze w życiu, a jej pierwsze dobrowolne) jest pozbawione jakichkolwiek wahań i niezręczności. Nie znam się, ale chyba między prawdziwymi ludźmi tak to nie wygląda. Przypuszczam, że twórcy filmu też to wiedzą, lecz świadomie wybrali tę konwencję. Dlaczego? Może ze względu na przesłanie. Miasteczko, w którym bohaterowie widzą się pierwszy raz, nazywa się przecież Pair-a-Dice, co brzmi jak paradise: raj. Może chodzi o to, by rozbudzić w nas tęsknotę za tym wspaniałym, dobrym życiem, jakie od początku wymarzył dla nas Stwórca.
Zdjęcia w filmie są naprawdę piękne, muzyka adekwatna, aktorzy dobrze dobrani, fabuła wartka. Dobrze się to ogląda.
Czy oglądaliście ten film? A może czytaliście coś Francine Rivers? Co myślicie?
_____________________
Redeeming Love
Reż. D.J. Caruso
USA, 2022 rok
134 min.
_____________________
Polski zwiastun:
![]() |
| Plakat filmu Redeeming Love |


Komentarze
Prześlij komentarz
Daj znać kim jesteś i co myślisz