Tyci mały

Tylko mały, taki tyci, mały 
Człowiek świat pokochać może cały
Przecież nawet wielki Bóg
Bardzo małym stać się mógł

Ta pioseneczka o mądrym przesłaniu (nie powstrzymam się przed przytoczeniem jej w całości na końcu) pewnie jeszcze długo będzie mi się kojarzyć ze słynnymi malutkimi drzwiami do Bazyliki Narodzenia w Betlejem. Nazywa się je "drzwiami pokory", bo trzeba porządnie pochylić głowę, żeby się przez nie przedostać. Trzeba mocno pochylić głowę, żeby wejść w misterium Bożego Narodzenia. W tajemnicę pokory Boga.




Słowo misterium bywa używane wymiennie ze słowem tajemnica. Misterium to jednak bardzo szczególny rodzaj tajemnicy. Nie chodzi bowiem o coś, co ktoś chce przed innymi ukryć. Przeciwnie: chodzi o to, co Bóg chce przed nami odsłonić. Misterium jest wtedy, gdy rzeczywistość Boża, niedostępna, duchowa, spotyka się z naszą, ziemską, zrozumiałą i zwyczajną. Dwa światy nieprzystające do siebie. Dopóki istnieją oddzielnie, nie ma misterium. Gdy się schodzą, umysł wysiada, ale duch... duch człowieka zaczyna ożywać, bo dotyka świata, dla którego jest stworzony.

Przyjście na świat Syna Bożego w postaci człowieka jest wielkim kosmicznym przełomem. Bo od tej pory tych dwóch niepodobnych do siebie światów nie da się już rozdzielić. On na zawsze stał się Bogiem-Człowiekiem. On jest Słowem, w którym Bóg zwierza się i ujawnia wobec nas. On jest początkiem chrześcijańskiego misterium.


Katolickie dogmaty są jakby o parę centymetrów za
wysoko, wspinamy się na palce i wtedy przez
mgnienie wydaje się nam, że widzimy.

Ale tajemnica Trójcy Świętej, tajemnica Grzechu
Pierworodnego i tajemnica Odkupienia
są opancerzone przeciw rozumowi.

Który na próżno próbuje dowiedzieć się o dziejach
Boga przed stworzeniem świata, i o tym, kiedy w
Jego Królestwie dokonał się rozłam na dobro i zło.

I co z tego mogą zrozumieć biało ubrane dziewczynki
przystępujące do pierwszej komunii?

Choć i dla siwych teologów to trochę za dużo,
więc zamykają księgę powołując się na
niewystarczalność ludzkiego języka.
Nie jest to jednak dostateczny powód, żeby
szczebiotać o słodkim dzieciątku Jezus na sianku.
(Czesław Miłosz "Traktat teologiczny")



Słodkie Dzieciątko Jezus jest faktem. Jest prawdziwą osobą. Nie można o Nim nie mówić. Ale, jak nie poddajemy się komercjalizacji Świąt, nie poddawajmy się zmartwieniu o to, czego Mu Matula nie dała ;) Święty Hieronim pragnął mieszkać w Betlejem w pobliżu żłóbka nie dlatego, że był typem sentymentalnym. Kochał pokorę Boga.

Przy szopce z małym Jezusem warto medytować mniej o tym, czego On nie miał, a więcej o tym, Kim właściwie On jest. (Mk 4, 41)


*******

Szczęśliwych Świąt Narodzenia Pańskiego życzę Wam wszystkim.
Dziękuję, że tu przychodzicie.





Jeśli kogoś chcesz małego spotkać 
Proszę bardzo, jest stokrotka
Lecz niziutko musisz schylić głowę
By stokrotki słyszeć mowę

Jeśli głębię chcesz zobaczyć wielką
Proszę bardzo, jest źródełko
Przed źródełkiem tym uklęknąć trzeba
By zobaczyć w nim pół nieba

Jeśli chcesz zapytać, jak tam zdrówko
To rozejrzyj się za mrówką
Lecz ostrożnie stawiaj w lesie nogi
Choć raz mrówce ty zejdź z drogi

Jeśli człowiek chce być bardzo wielki
Musi zmaleć do muszelki
I nie marzyć, by być wielkoludem
Lecz najmniejszym Bożym cudem

Tylko mały, taki tyci, mały 
Człowiek świat pokochać może cały
Przecież nawet wielki Bóg
Bardzo małym stać się mógł.

Komentarze

Prześlij komentarz