Gdybym była poetką, zaraz napisałabym wiersz. Na przykład coś o tym, że tego nie robi się kotu.
Ale wyznam, że nie wiem, z jakiego powodu ten kot zatrzymał się dłużej przy szóstej stacji. Nie wiem, co czuje i czy naprawdę namyśla się nad czynem Weroniki. Ale czy to możliwe, żeby jego uwagę przykuło cokolwiek innego?


hm, koty to niezwykle pobożne stworzenia. Czy u Was też mówi się, że "kot odmawia pacierze" kiedy pomrukuje?
OdpowiedzUsuńChyba nigdy nie słyszałam tego powiedzenia. Może przez to, że u nas, u moich babć, zwierzęta nie mieszkały w domu z ludźmi, więc i mruczenia raczej się nie słyszało 😢
UsuńTeż nie jestem poetą, ale poprosiłem mojego komputerowego kolegę o ułożenie wiersza… i oto jego dzieło:
OdpowiedzUsuńKot przy szóstej stacji
Przystanął cicho. Nie pytał nikogo,
jakby znał odpowiedź od bardzo dawna.
Patrzył w milczeniu,
tam, gdzie człowiek otarł cudze cierpienie.
A potem odszedł —
przez trawę, przez chaszcze,
lekkim, kocim krokiem.
Bo koty
nie tłumaczą świata.
One tylko czasem
zatrzymują się
w miejscach,
o których my
zapominamy.
Dziękuję! Całkiem trafne, muszę przyznać 😀
UsuńExtra ten wiersz 🐱
UsuńSą upały, zwróć uwagę, że pod tą pierwszą kapliczką był cień, a pod tą dalszą już nie. Mimo że koty lubią się wygrzewać, czarne mają najgorzej.
OdpowiedzUsuńSpostrzegawcza jesteś :)
UsuńAle wokół jest mnóstwo zieleni i cienia, nawet może więcej niż słonecznych punktów.
Kto za kotem trafi? Tylko one wiedzą, co im po główkach chodzi.
UsuńNiestety wiersza również nie napiszę, chociaż jak wiesz, lubię je czytać
OdpowiedzUsuńA Frau Be ma rację. Tam jest dobre schronienie przed upałem. A może po prostu coś w zaroślach przykuło jego uwagę.
Pozdrawiam serdecznie z moich zielonych opowieści
Tak, zdecydowanie coś było w zaroślach. Pozdrawiam ciepło :)
UsuńNiech będzie pochwalony Jezus Chrystus 🌿
OdpowiedzUsuńJa pamiętam jeszcze to pozdrowienie, którym obdarzaliśmy osoby duchowne. Mój teść skracał i mówił "Pochwalony", gdy wchodził do naszego domu. Też chyba nieźle. Z jakiejś przyczyny potem przeszliśmy na "Szczęść Boże", może żeby było krócej, czy jak. To już nie jest to, z wiadomej przyczyny...
Melduję, że egzaminy córki zdane celująco plus nagroda 🙂. Bóg zapłać za modlitwę.
Ten kotek, nie no gest św. Weroniki tak go wzruszył i kontempluje. Jaki cień, gdy ma cały las cienia.
Mam sprawę sporną do Siostry, ale to później. Pozdrawiam niedzielnie Blue 😺
Myślę, że chodzi o długość pozdrowienia, mamy tendencję do wybierania krótszej wersji, "szczęść Boże " jest naprawdę wygodne. Natomiast wydaje mi się, że samo "Pochwalony" bez określenia, kogo chwalimy, to w naszych czasach za mało. Nawet znam osoby, które, zanim potwierdzą "na wieki wieków", najpierw pytają: Kto? O kim mówimy? Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus - to wyznanie wiary. Z kolei "szczęść Boże" jest bardziej jak życzenie powodzenia w życiu.
UsuńWielkie gratulacje dla córki. Na pewno włożyła dużo pracy w przygotowania do egzaminu, więc nagroda zasłużona 😊
Pozdrawiam serdecznie
Racja, jest wygodne... Jestem trochę staroświecka 😉
UsuńDziękuję, przekażę, ucieszy się. Bardzo dobre to dziecko, a wciąż ma pod górkę. Istna harówa, nie było wyjścia.