Ładne kwiatki, czyli marność i wzniosłość człowieka według Marii van Oosterwijk

Aplikacja Daily Art pokazała mi dziś rano ten obraz i tak dowiedziałam się o istnieniu artystki Marii van Oosterwijk (czyt. Marija wan Ołsterwajk). Obrazy kwiatów niezbyt długo przykuwają moją uwagę, choć szanuję kunszt. Tu zatrzymały mnie widoczne po prawej stronie kamienne tablice z tekstem Dekalogu przepisanym z Biblii hebrajskiej (!) i to uświadomiło mi, że autorka musiała być niesamowitą perfekcjonistką, zanim doczytałam o tym w Wikipedii. 

Oosterwijk ze względu na ogromną precyzję malowała swoje obrazy powoli, ostatecznie znanych jest dziś około 30 jej prac. Trzeba jednak przyznać, że otrzymywała za nie odpowiednią cenę, na szczęście. 

Maria van Oosterwijk, Martwa natura Vanitas, 
obraz z prywatnej kolekcji ostatnio wystawiony na widok publiczny w 2005 roku. 

Więc najpierw zaintrygowała mnie tablica mojżeszowa, a następnie kartka rzucona na brzeg stołu. Otóż na kartce zapisany jest konspekt całego obrazu. Każdemu z elementów kompozycji przypisano jakiś werset biblijny. Wyobrażam sobie, że malarka podczas pracy nie tylko skupiała się na doborze barw, ale rozmyślała nad teologiczną i egzystencjalną prawdą, którą chciała wyrazić.

Kartka zapisana jest po niderlandzku, więc choć z odszyfrowaniem sigli biblijnych nie miałam większych problemów, to w odczytaniu innych słów pomagała mi AI. Jeśli jednak ktoś z Was, mili Goście, zna ten język i zechce zgłosić poprawki, to będę za nie wdzięczna. 

Oosterwijk była córką i wnuczką pastorów protestanckich (to tak jak Jane Austen!). Nic dziwnego, że sama miała skłonność do wygłaszania kazań w dostępnej sobie formie. 

To co jest napisane na tej kartce?


Kartka zapisana jest w dwóch kolumnach. Lewa strona ma wydźwięk ponury: punktuje kiepską stronę ludzkiego losu, tę, której nie lubimy sobie uświadamiać. Prawa strona wskazuje na chrześcijańską nadzieję związaną z Odkupieniem. Na obrazie symbole są przemieszane - jak w życiu. W centrum obrazu mamy bukiet kwiatów w pełni rozkwitu, bujny - i właśnie dlatego przypominający o przemijaniu, bo przecież już za dzień czy dwa nic z tego piękna nie zostanie. 


BADAJCIE PISMA - J 5, 39

Pierwsze czytelne słowa to niejako manifest Reformacji, zachęta do samodzielnego studiowania Biblii, by przekonać się o prawdzie głoszonej Ewangelii. Wydaje się, że sam Jezus nawołuje w Ewangelii św. Jana: Badajcie Pisma! I reformatorzy wypełniają wiernie to polecenie, aby samodzielnie wyklarować na nowo prawdy wiary. I namawiają do naśladowania. 

Tylko że to nie jest o tym. Jezus wypowiada te słowa do żydowskich specjalistów od świętych tekstów: Badacie Pisma, ponieważ sądzicie, że w nich macie życie wieczne – a one dają świadectwo o Mnie. Sugeruje zatem, że w tym, co badają (czyli według nas w Starym Testamencie) powinni znaleźć wystarczająco wiele wskazówek, by rozpoznać Go jako Mesjasza. 

Po grecku zapisano: eraunate, co można przetłumaczyć na dwa sposoby: jako polecenie (badajcie) lub stwierdzenie (badacie). W tym kontekście mogłoby to znaczyć: 

  • Badajcie Pisma = róbcie to nadal, ale lepiej niż do tej pory;
  • Badacie Pisma = wiem, że robicie to, ale nie robicie tego wystarczająco dobrze. 

Nie byłabym sobą, gdybym nie zwróciła uwagi na (niezamierzenie) ironiczny wydźwięk reformatorskiego wezwania do badania Pisma za pomocą tego akurat wersetu. Kto bowiem niestrudzenie przeczesywał Stary Testament w poszukiwaniu opowieści, proroctw, metafor, które można w jakiś sposób odnieść do Chrystusa? Starożytni Ojcowie Kościoła i średniowieczni mnisi. Czyli ci, których dorobek Reformacja odrzuciła, by - jak zbuntowane nastolatki - zacząć wszystko od nowa, inaczej, po swojemu. 

Ale to w żadnym stopniu nie jest wina Malarki i już nie będę się więcej czepiać. Tym bardziej, że chętnie przyjmuję jej zaproszenie. Tak, badajmy Pisma, moi Drodzy. 

A teraz po prostu mam zamiar zostawić Was samych z tymi tekstami biblijnymi i obrazami. 


Lewa kolumna: marność ludzkiej egzystencji

Szkatułka ozdobiona trzema scenami biblijnymi: 1) Adam i Ewa przy zakazanym drzewie w raju, 2) Jezus w żłóbku i pokłon pasterzy, 3) Ukrzyżowanie Chrystusa. Złote monety i perły mogą przywodzić na myśl wielka cenę zbawienia, którą w rzeczywistości było życie Syna Bożego.
Obok szkatułki leży tzw. kołatka Łazarza - używana przez trędowatych dla oznajmienia swojego nadejścia, by inni zachowali dystans; trąd jest w Biblii obrazem grzechu.
Medalion z perłą i autoportretem Artystki.
Nadgryzione owoce. 


🍊 OWOCE (napisała "jabłka", namalowała pomarańcze) 
Rdz 2, 17: ... z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz.


🗝 KRÓTSZY BOK SZKATUŁKI (Adam i Ewa przy drzewie)

Rdz 3, 13: Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: «Dlaczego to uczyniłaś?» Niewiasta odpowiedziała: «Wąż mnie zwiódł i zjadłam».


Czaszka opleciona wieńcem z bluszczu (symbol nieśmiertelności) i świeżych kwiatów (jaka jest ich symbolika?)


💀 CZASZKA LUDZKA 

Rz 5, 12: Dlatego też jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli...


💐 KWIATY I TRAWA 

1 P 1, 24: Każde bowiem ciało jak trawa, a cała jego chwała jak kwiat trawy: trawa uschła, a kwiat jej opadł...  


🎭 ZŁOTO I KOŁATKA ŁAZARZA 

Ap 3, 17: Ty bowiem mówisz: "Jestem bogaty", i "wzbogaciłem się", i "niczego mi nie potrzeba", a nie wiesz, że to ty jesteś nieszczęsny i godzien litości, i biedny i ślepy, i nagi.


Zdaje się, że za oknem jest jakiś krajobraz, ale na zdjęciu z internetu nie widać tego. Trzeba by dopytać właściciela obrazu, czy to widział. 
Ukruszony fragment muru w oknie jako ruina? 


🧱 RUINY 

Dz 15, 16-17: Potem powrócę i odbuduję przybytek Dawida, który znajduje się w upadku. Odbuduję jego ruiny i wzniosę go, aby pozostali ludzie szukali Pana i wszystkie narody, nad którymi wzywane jest imię moje - mówi Pan, który to sprawia.


🌎 KRAJOBRAZ 

Ef 2, 17: A przyszedłszy zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy blisko... 


Prawa kolumna: nadzieja w Chrystusie

Słonecznik (jako symbol Boga) i inne kwiaty ku niemu zwrócone (jako symbol ludzi) to jeden z ulubionych motywów Oosterwijk.
Kamienne tablice Mojżesza w rzeczywistości musiałyby być mniejsze i znacznie bardziej zwięzłe niż tekst biblijny. Ciekawe, czy Malarka studiowała hebrajski specjalnie do tego obrazu, czy niezależnie od tego. 


🪨 PRAWO (kamienne tablice przykazań) 

Rz 3, 20-24: z uczynków Prawa żaden człowiek nie może dostąpić usprawiedliwienia w Jego oczach. Przez Prawo bowiem jest tylko większa znajomość grzechu. Ale teraz jawną się stała sprawiedliwość Boża niezależna od Prawa, poświadczona przez Prawo i Proroków. Jest to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich, którzy wierzą. Bo nie ma tu różnicy: wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie które jest w Chrystusie Jezusie. 


🌻 SŁONECZNIK 

Ml 4, 2 (3, 20): A dla was, czczących moje imię, wzejdzie słońce sprawiedliwości i uzdrowienie w jego skrzydłach. Wyjdziecie i będziecie podskakiwać jak tuczone cielęta.  


🗝 SZKATUŁKA PO RAZ 2. (pokłon Pasterzy)

Łk 2, 7-9: Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie. W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli. 


🗝 SZKATUŁKA PO RAZ 3. (Ukrzyżowanie?)

Ga 3, 23: Do czasu przyjścia wiary byliśmy poddani pod straż Prawa i trzymani w zamknięciu aż do objawienia się wiary.


Pismo Święte (może Nowy Testament) i zegarek kieszonkowy. 


📚 (NOWY) TESTAMENT 

2 Tm 3, 15-16 (ale tym razem dam pełne zdania, więc 3, 14-17): 

Ty natomiast trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci powierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś. Od lat bowiem niemowlęcych znasz Pisma święte, które mogą cię nauczyć mądrości wiodącej ku zbawieniu przez wiarę w Chrystusie Jezusie. Wszelkie Pismo od Boga natchnione i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu.


⏰️ ZEGAREK 

Ef 5, 15-16: Baczcie więc pilnie, jak postępujecie, nie jako niemądrzy, ale jako mądrzy. Wyzyskujcie chwilę sposobną, bo dni są złe.  


🌿 WIENIEC OPLATAJĄCY CZASZKĘ 

2 Tm 4, 7-8: W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego.


I jeszcze raz całość 



Artyści wileńskiej Republiki Zarzecza postanowili w jednym z punktów swojej Konstytucji:

CZŁOWIEK MA PRAWO POJMOWAĆ SWĄ MARNOŚĆ I WZNIOSŁOŚĆ. 

A Maria van Oosterwijk potrafiła to pojmowanie tak pięknie namalować. 



Maria van Oosterwijk 





Komentarze

  1. To się nazywa perfekcyjne przygotowanie do tematu. Nie wiem czy dzisiaj, w czasach ciągłego pośpiechu stać kogoś na takie zgłębienie tematu. Co było nie wróci - śpiewał kiedyś Bułat Okudżawa, a potem dodawał - A przecież mi żal... Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pracowała bardzo solidnie. Choć myślę, że większość z tych biblijnych wersetów miała po prostu w głowie - jako córka bardzo religijnej rodziny.

      Usuń
  2. Bardzo lubię tego rodzaju obrazy z różnymi symbolicznymi przedmiotami.

    „autorka musiała być niesamowitą perfekcjonistką”

    Może i była, ale podziwiam Ciebie za odczytanie i podanie biblijnych wersetów, odpowiadających przedstawionym przedmiotom. Fascynujące!

    „Trzeba jednak przyznać, że otrzymywała za nie odpowiednią cenę, na szczęście”.

    Faktycznie, „na szczęście”, bo tak wielu obecnie słynnych malarzy klepało za życia straszną biedę. Jako przykład często podaję kanadyjskiego artystę Toma Tohmsona, który za życia często rozdawał swoje obrazy lub sprzedawał po $5. Obecnie na aukcjach osiągają lekko ponad milion dolarów. Osobiście uwielbiam jego malarstwo, tym bardziej, że wizytowałem miejsca uwiecznione na jego malowidłach, jak też kilkakrotnie pływałem po jeziorze Canoe Lake, w którym się utopił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Tobie obejrzałam obrazy Toma Tohmsona. Podobają mi się. I jest ich tak wiele. Mam wrażenie, że on po prostu żył wśród tych pejzaży cały czas, to było jego naturalne środowisko, które podziwiał w każdym przejawie. Nie wiem jak było naprawdę

      Usuń
    2. Dziękuję za polecenie tego artysty

      Usuń
    3. CZĘŚĆ I

      Bardzo się cieszę, że podobają Ci się obrazy Toma Thomsona. Miałem podobne wrażenie, kiedy po raz pierwszy bliżej zainteresowałem się jego twórczością. Aż boję się jednak zaczynać o nim pisać, bo wyszedłby z tego następny blog! 😁 Mimo wszystko chciałbym dodać kilka rzeczy.

      1. Thomson pracował i spędzał bardzo dużo czasu w Algonquin Provincial Park, więc na co dzień rzeczywiście przebywał wśród tej przyrody, którą uwieczniał na swoich obrazach. A ponieważ ja również spędziłem wiele czasu, podróżując na kanu po kanadyjskiej naturze, bez problemu mogę utożsamić się z jego twórczością. Patrząc na jego obrazy, doskonale rozpoznaję krajobrazy, światło i atmosferę, które sam wielokrotnie widziałem podczas swoich wypraw. Mam więc wrażenie, że Thomson rzeczywiście malował swoje naturalne środowisko — to, w czym żył i co znał z własnego doświadczenia.

      2. Thomson zmarł przedwcześnie — w 1917 roku utonął w jeziorze Canoe Lake w Algonquin Park. Co do okoliczności jego śmierci do dziś istnieją jednak różne przypuszczenia. Jego koledzy i przyjaciele później utworzyli słynną Grupę Siedmiu, której obrazy również bardzo lubię. Inspirowani twórczością Thomsona, stworzyli styl wyraźnie odmienny od europejskich wzorców i pokazali piękno Kanady oraz jej przyrody z zupełnie nowej, oryginalnej perspektywy.

      3. Wielokrotnie udało mi się dotrzeć do miejsc przedstawionych na obrazach Thomsona i Grupy Siedmiu. Jednym z nich jest wiadukt kolejowy w Parry Sound — tłumaczenie tablicy dotyczącej tego miejsca znajduje się w moim blogu. Byłem również przy przepięknej skale Mazinaw Rock w Bon Echo Provincial Park w Ontario. To niesamowite uczucie oglądać na żywo miejsca, które zna się wcześniej z obrazów.

      Usuń
    4. CZĘŚĆ II

      4. Po śmierci Thomsona jego koledzy, którzy później stali się członkami Grupy Siedmiu, wznieśli kopiec poświęcony jego pamięci na Hayhurst's Point nad Canoe Lake — miejscu, z którego Thomson często malował. To również jest bardzo charakterystyczne i niezwykłe miejsce.

      5. Ponad 20 lat temu widziałem w telewizji program o kobiecie, która posiadała w domu malutki obraz odziedziczony po dziadku. Według rodzinnej historii miał to być obraz Thomsona, czego jednak sama nigdy nie traktowała poważnie. W końcu postanowiła raz na zawsze rozwiązać tę zagadkę i przekazała obraz do oceny ekspertowi. Werdykt okazał się zdumiewający: był to autentyczny Tom Thomson, wyceniony wówczas na 600 tysięcy dolarów! Nie wiem, jakie były dalsze losy tego obrazu, ale po usłyszeniu takiej wiadomości właścicielka postanowiła schować go do bankowego sejfu. 😊

      6. Kilkanaście lat temu w Huntsville, niedaleko Algonquin Park, odsłonięto pomnik Thomsona. Przedstawia on artystę siedzącego na pniu drzewa i malującego jeden ze swoich najsłynniejszych obrazów, „The West Wind” („Zachodni Wiatr”), a koło niego znajduje się kanu.

      7. Na tej stronie znajduje się sporo obrazów Toma Thomsona oraz prac poszczególnych członków Grupy Siedmiu. Można tam naprawdę spędzić sporo czasu, oglądając ich twórczość.

      Tak więc Twoje pierwsze wrażenie, że Thomson właściwie „żył wśród tych pejzaży” jest bardzo trafne. I chyba właśnie dlatego jego obrazy tak bardzo do mnie przemawiają. Kiedy patrzę na nie, nie widzę tylko dzieł sztuki, ale miejsca, które sam znam z wielogodzinnego wiosłowania po jeziorach, obozowania w lesie i podróżowania po Ontario. Może właśnie dlatego mam do niego trochę bardziej osobisty stosunek niż do wielu innych malarzy. 😊

      Usuń
  3. Ten obraz to czysta kopia baroku z jego motywem "Vanitas".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno zgodzić się z określeniem "kopia baroku", bo ona tworzyła dokładnie w tej epoce. Więc raczej: czysta reprezentacja baroku. Vanitas to popularny motyw, a dla tej artystki ulubiony. Nie wiem tylko, czy często malarz umieszczał na obrazie legendę do niego. Nie kojarzę, ale też nie jestem znawcą tematu.

      Usuń
    2. Ach, no popatrz, nie wiedziałam o tym, kiedy żyła!

      Usuń
  4. Jeszcze jeden komentarz.

    Patrząc na ten obraz, skojarzył mi się z innym, ale dopiero teraz przypomniałem sobie, gdzie go widziałem. Chodząc po górach w latach 70. XX wieku, wpadliśmy do jakiegoś muzeum, w którym znajdował się malunek przedstawiający głowę kobiety — z tym że jej połowa była czaszką, a z niej chyba wychodziły węże. Na stoliku leżały karty i kostki do gry, naszyjniki, pierścionki i inne przedmioty. Przewodniczka, wskazując na to malowidło, powiedziała coś w rodzaju: „Przegrane życie”.

    Miałem wówczas kilkanaście lat, a jednak ten obraz jakoś utkwił mi w pamięci aż do dziś. Niezależnie od naszych przekonań religijnych, myślę, że warto się nad takim przesłaniem zastanowić.

    Kiedy później czytałem „Imitatio Christi” Tomasza à Kempis, a szczególnie fragment „Marność nad marnościami i wszystko marność”, również przypomniał mi się ten obraz.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak sobie tu zaglądam i od ponad miesiąca oglądam ten sam obraz. Coś się zacięło w tej maszynie. Mam nadzieje, że nie problemy ze zdrowiem. Póki co pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też już się znudził ten obraz ;) Dziękuję bardzo za troskę, po prostu trochę pilnych spraw zajęło moją głowę. Ja również pozdrawiam serdecznie

      Usuń

Prześlij komentarz

Daj znać kim jesteś i co myślisz