Właśnie minęły 24 lata, odkąd przeprowadziłam się do klasztoru i zaczęłam prowadzić życie we wspólnocie kobiet wierzących. Wiem, że dla niektórych moich znajomych bycie zakonnicą jest tym samym co bycie kosmitką, więc uczczę ten jubileusz fragmentem książki "Pan Samochodzik i człowiek z UFO" Zbigniewa Nienackiego. Ta książka istnieje też pod innym tytułem, ale nie pamiętam jakim.
![]() |
| Remedios Varo "W stronę wieży" |
"Tomaszu, zadaj mi konkretne pytanie o jakąś sprawę z Przyszłości, a przekonasz się, że moja odpowiedź będzie dla ciebie niezrozumiała, podobnie jak człowiekowi ze starożytnego Rzymu nie wytłumaczysz, co to jest samochód czy motocykl.
— No właśnie, jakimi środkami transportu się posługujecie wy, ludzie z trzy tysiące sto szóstego roku?
— Żadnymi, Tomaszu.
— Nie rozumiem...
— Nie odczuwamy potrzeby przemieszczania się w przestrzeni.
— Naprawdę, nie rozumiem. Każdy tkwi jak kamień?
— Nie. Jesteśmy bardzo ruchliwi, ale to nie znaczy, że poruszamy się w przestrzeni. Owszem, odbywamy bardzo długie i męczące podróże, przeważnie jednak do wewnątrz siebie, we własną wyobraźnię i we własne myśli.
— Wytłumacz mi to jaśniej.
— Nie potrafię, Tomaszu. Najpierw bowiem musiałbyś zrozumieć, że przeszło trzysta lat wcześniej, to jest na początku Ery Rozumu, ludzie pojęli, że dążenie do wolności w takim pojęciu, jakie istnieje w twoich czasach, jest bezużyteczne. Wolność zewnętrzna człowieka bywa ograniczona. Natomiast niczym nie ograniczona jest wolność wewnętrzna istoty ludzkiej. To, co nazywacie duszą ludzką lub psychiką, nie ma granic i poznawanie tego, co jest w nas i w innych ludziach, bywa niezwykle fascynujące. Tak więc staliśmy się istotami, które zrezygnowały z wolności zewnętrznej na rzecz nieskończenie wielkiej wolności myśli, uczucia, wyobraźni i rozumu. Odbywamy cudowną wędrówkę w głąb swojej psychiki, przeżywając pełne przygód poznania swego „ja”, swego „id”, swego „super-ja” oraz tego, o czym jeszcze nie wiecie, ale co tkwi w człowieku i nosi nazwę siły „psi”. Podróż w głąb siebie i najbliższej istoty potrafi być niezwykle dramatyczna, niekiedy nawet tragiczna i może skończyć się śmiercią myśli, wyobraźni, rozumu. W naszej jaźni czają się potwory, przepaście, pustynie bez wody, dżungle nie do przebycia. I to jest świat, który nas interesuje, Tomaszu.— Czy mógłbyś to zrobić ze mną?
— Nie masz wydoskonalonej w sobie siły „psi”, która umożliwia taką wędrówkę. W moich czasach już od chwili narodzin człowieka owa siła „psi” zostaje w istocie ludzkiej stopniowo uruchamiana i udoskonalana. Jesteś człowiekiem, który większość swojej energii życiowej przeznacza na życie zewnętrzne.
W moich czasach bywa przeciwnie. Większa część życiowej energii człowieka przeznaczona została na życie wewnętrzne, duchowe, a tylko małą jej część ofiarowujemy światu zewnętrznemu: pracy, produkowaniu żywności, zachowaniu gatunku, dalszemu rozwojowi techniki i cywilizacji.
(...)
Na początku Ery Rozumu, zdziesiątkowani i pokorni, wróciliśmy na Ziemię, aby tu zająć się poznawaniem samych siebie. Naczelna prawda, która wpajana jest obecnie każdemu człowiekowi, głosi: nie ma poznania świata bez poznania samego siebie. Żyjemy nie na zewnątrz, ale do wewnątrz."
Podoba mi się, że Nienacki czasy zwiększonego wglądu w siebie nazwał Erą Rozumu.
Inny pisarz, wybitny teolog XX wieku, Karl Rahner, znany jest z podobnej wizji przyszłości, lecz umiejscawia ją bliżej naszych czasów:
„Gdyby w następnym stuleciu nastąpiła rewolucja duchowa, którą uważam za całkowicie możliwą, sądzę, że duchowość ta mieściłaby się w sferze tego, co odczuwamy dzisiaj, nie do końca ją rozumiejąc, tak jak XVIII wiek odczuwał elektryczność dzięki piorunochronowi. Co zatem mogłoby przynieść naprawdę znaczące nowe zjawisko duchowe (powiedzmy, jeśli wolisz, religijne, ale ja wolę słowo duchowe)? Oczywiście, stałoby się to, co stało się z nauką”. Źródło
Te rozważania z kolei przypominają mi o pewnej znanej mistyczce, Teresie z Avili, która już w XVI wieku opisała duchową podróż do wnętrza duszy. Posłużyła się obrazem twierdzy lub zamku, o siedmiu komnatach. Rozwój duchowy jest jak przemieszczanie się od zewnątrz do środka, coraz bliżej centralnej komnaty, gdzie przebywa Ten, Który Jest.
![]() |
| Plan „Twierdzy Wewnętrznej” (El Castillo Interior) św. Teresy z Ávili, wygenerowany przez Gemini. |
Pozdrawiam serdecznie i życzę przyjemnych, ekscytujących, udanych podróży.


Komentarze
Prześlij komentarz
Daj znać kim jesteś i co myślisz