Chodźcie, coś wam pokażę 🦆

Dzika kaczka z małymi kaczętami przechodzi przez ulicę
Portret rodzinny, 24 maja 2008 r.



I akurat pasuje na Dzień Dziecka. 

Przeglądając stare zdjęcia, znalazłam te. Chyba nie ja je robiłam, tylko Bernadka, ale ostatecznie wylądowały na moim dysku. Pamiętam, ile frajdy nam sprawiło śledzenie wędrówki tej kaczej rodziny w kierunku stawu. Frajda była wspólna.

A mi się to na zawsze połączyło w głowie ze zdaniem św. Jana od Krzyża: 

Chociaż dla ludzi dobrej woli droga jest równa i słodka, to jednak postąpi na niej mało i z trudnością ten, kto nie ma dobrych nóg, odwagi, wytrwałości.

One dały radę, nikt się nie zgubił. 

Komentarze

  1. Miałem taką chwilę kiedy na przekór okolicznościom, zdecydowałem, że może droga niezbyt równa, ale da się po niej iść. Idę więc nie narzekając. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie takie nastawienie do życia. Pozdrawiam również

      Usuń

Prześlij komentarz

Daj znać kim jesteś i co myślisz